Poeta Aleksander Michaux powiedział: „KOCHAĆ – TAK ŁATWO, ŻEGNAĆ – TAK TRUDNO”.

Twoje przedwczesne odejście, DROGA EDYTKO, jest tego potwierdzeniem.

Jak trudno pogodzić nam się z faktem, że nie spotkamy Cię już w pokoju nauczycielskim, w sali lekcyjnej, czy gdzieś na szkolnym korytarzu. Nie wyjedziemy razem na zieloną szkołę, nie będziemy pochylać się wspólnie nad zeszytami uczniów, żeby naradzić się, jak rozwiązać pedagogiczne problemy.

Będzie nam brakowało Twojego dźwięcznego, radosnego śmiechu, ogromnej życzliwości, ciepła, poczucia humoru.

Przez wiele lat współpracy poznaliśmy Ciebie Edytko jako osobę niezwykle rzetelną, obowiązkową, pomocną, z wielką pasją i oddaniem dla swojej pracy, kogoś, na kim zawsze można było polegać. Po prostu wspaniałego człowieka!

Nie tylko my, ale również uczniowie bardzo Cię lubili, doceniali Twój dowcip, czuli zawsze ogromne serce, jakie im okazywałaś, mimo że potrafiłaś wymagać. Ale przecież to był dowód Twojego profesjonalizmu.

Najlepszym potwierdzeniem tej sympatii są trofea, jakie wielokrotnie zdobywałaś z okazji Dnia Nauczyciela:

  • „Antyściągacz”
  • „Mistrz ciętej riposty”
  • czy Grantprix „Joker Roku”

Sama widzisz, kochać Cię nie było trudno, a jeszcze dodajmy, że za wiele można było Cię podziwiać.

Wszystkim nam: i dorosłym i młodzieży dałaś wspaniałą lekcję, jak się nie poddawać, jak walczyć o każdy dzień, jak godnie i odważnie żyć i cieszyć się chwilą, mimo bólu, niepewności i lęku, w których cieniu przez wiele lat płynęły Twoje dni.

Dziękujemy Ci za wszystkie wspólnie przeżyte szkolne radości i smutki, a zwłaszcza za tę ostatnią lekcję – siły charakteru.

Żegnając Cię Edytko, powtarzamy za Albertem Einstainem, że: „Śmierć nie jest kresem naszego istnienia – żyjemy w naszych dzieciach i następnych pokoleniach”.

 

Spoczywaj w pokoju – koleżanki, koledzy, pracownicy i uczniowie z Gimnazjum nr 1 i SP5.

 

Comments are closed.